Malarstwo feministyczne rodzi się dzięki zamaszystym ruchom miotły, w codziennej zwyczajności, w przestrzeni pustej pracowni. Jest w tej konceptualnej fotografii spora dawka inscenizacji, odgrywania ról niczym na scenie, bo my – patrzący na zdjęcia – dzięki umiejscowieniu obiektywu znacznie poniżej linii wzroku, mamy nieodparte wrażenie zasiadania w pierwszym rzędzie, na wyciągnięcie ręki od autorki, jakby to dla nas tworzyła abstrakcyjną kompozycję na prostokątnym płótnie. Po latach Kutera tak mówiła o twórczości z połowy lat siedemdziesiątych: „Od 1975 roku niczego nie wymyślam, jestem blisko rzeczywistości. Wcześniej uprawiałam autokreację dokamerową, wykonywałem gesty i manipulacje w ramach zajęć na uczelni. Codzienne doświadczenia, obserwacje otoczenia i wydarzeń są dla mnie materią wyjściową i inspiracją do szukania odpowiedzi. Refleksje te stają się obiektami sztuki. Artysta tym różni się od innych, że WIDZI więcej i głębiej”[1].
Malarstwo feministyczne możemy sytuować pośród wczesnych prac artystki, w których na pierwszy plan wysuwa się zagadnienie relacji między sztuką a życiem jako zapowiedź tematów rozwijanych w kolejnych cyklach, takich jak Sytuacje stymulowane (1975–1989), badających rolę i wpływ przypadku, okoliczności, zdarzeń wykreowanych i prawdziwych na społeczny odbiór sztuki.
fotografia analogowa czarno-biała, odbitki współczesne z 2019 roku
Rok powstania:
1973
Wymiary:
50 × 50 cm każda
Numer inw.:
MNG/NOMUS/48/D/1-8
Własność:
Gdańska Kolekcja Sztuki Współczesnej, depozyt gminy miasta Gdańska w zbiorach NOMUS - Nowego Muzeum Sztuki, Działu Muzeum Narodowego w Gdańsku
Malarstwo feministyczne rodzi się dzięki zamaszystym ruchom miotły, w codziennej zwyczajności, w przestrzeni pustej pracowni. Jest w tej konceptualnej fotografii spora dawka inscenizacji, odgrywania ról niczym na scenie, bo my – patrzący na zdjęcia – dzięki umiejscowieniu obiektywu znacznie poniżej linii wzroku, mamy nieodparte wrażenie zasiadania w pierwszym rzędzie, na wyciągnięcie ręki od autorki, jakby to dla nas tworzyła abstrakcyjną kompozycję na prostokątnym płótnie. Po latach Kutera tak mówiła o twórczości z połowy lat siedemdziesiątych: „Od 1975 roku niczego nie wymyślam, jestem blisko rzeczywistości. Wcześniej uprawiałam autokreację dokamerową, wykonywałem gesty i manipulacje w ramach zajęć na uczelni. Codzienne doświadczenia, obserwacje otoczenia i wydarzeń są dla mnie materią wyjściową i inspiracją do szukania odpowiedzi. Refleksje te stają się obiektami sztuki. Artysta tym różni się od innych, że WIDZI więcej i głębiej”[1].
Malarstwo feministyczne możemy sytuować pośród wczesnych prac artystki, w których na pierwszy plan wysuwa się zagadnienie relacji między sztuką a życiem jako zapowiedź tematów rozwijanych w kolejnych cyklach, takich jak Sytuacje stymulowane (1975–1989), badających rolę i wpływ przypadku, okoliczności, zdarzeń wykreowanych i prawdziwych na społeczny odbiór sztuki.
Ta strona korzysta z ciasteczek. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Twoje dane są przetwarzane zgodnie z naszą polityką prywatności.