Praca Anny Królikiewicz jest osobistym hołdem dla Urszuli Hebel – Kaszubki, która przez 51 lat była opiekunką, przewodniczką i bliską towarzyszką życia artystki. To opowieść o wyjątkowej relacji. Pierwszym językiem, jakiego nauczyła się Królikiewicz, był kaszubski – język codzienności, czułości i nauki. Praca nawiązuje również do szerszego kontekstu – trudnej historii Kaszubów po I wojnie światowej, marginalizacji ich kultury i języka, a także długiej drogi do uznania kaszubskiego jako odrębnego języka w 2005 roku. Rzeźba łączy osobiste doświadczenie żałoby z refleksją nad pamięcią, tożsamością i dziedzictwem kulturowym. To opowieść o głosie, który zamilkł – i o trwaniu, które mimo wszystko nie znika.
„Język i język: przedpiśmienna faza oralna, szukająca jak głodny zaspokojenia narządem mięśniowym znajdującym się w ustach przyjemności gastrozofii – i jak pisze artystka – język w drugim znaczeniu: ten przezroczysty mięsień, zbiór znaków, atut dorosłości, dający umiejętność rozpoznania, nazywania i komunikacji. Usta pracujące dla dwóch ładów: spożywania i porozumiewania się”.
